Statystyka

2011/08/31

#04. Leczo -węgierski przysmak





Cześć !
dziś leczo w kolorze czerwonym-czerwona papryka, cebula, kiełbasa pieprzowa etc. z ryżem.
Leczo dla Węgrów jest takim samym przysmakiem jak dla nas bigos (za bigosem osobiście nie przepadam..). Każdy robi je na wiele różnych sposobów i od każdego inaczej smakuje.

Ja dodaję zwykle dużo przypraw i właśnie ryż, jest też dużo sosu który powstaje z wody jaką wytwarza papryka :-)
Inspiracją na zrobienie lecza były ostatnie odwiedziny u Natalii, jej mama zrobiła bardziej gęstą konsystencję i podawała z kromką chleba, więcej tam też było warzyw, a mniej mięsa.. bardziej wegetariańska wersja. Ja jako smakosz mięsa (pod każdą postacią) dodaję gdzie tylko mogę i ile mogę.

Dziś również polski domowy rosołek- dobry na kaca :-)
Z domowym makaronem jaki ostatnio robiłam z resztek ciasta, z dużą ilością pietruszki i marchewki.

2011/08/24

#03. Czas na kalafior.


Witajcie!
Dziś kotlecik z kalafiora w panierce, sam kalafior ugotowany na parze (ostatnio wszystko co się da robię właśnie w ten sposób) i kompot domowej roboty z jabłek i truskawek. Pychota.

Pozdrawiam, Na Widelcu.

ps. Już za niedługo nowy szablon bloga, bardziej estetyczny i kolorowy. Jeszcze, gdybym miała dostęp do jakiegoś aparatu fotograficznego, ale wszystko w swoim czasie. Obiecuję :-)

2011/08/19

#02. Tradycja






To już pewnego rodzaju tradycja, że zawsze kiedy jadę w góry z moją drużyną harcerską, zabieram ze sobą jakiś przysmak. Ostatnio było ciasto truskawkowe, tym razem są to racuchy z jabłkiem... Co do racuchów to czasem zamiast jabłek dodaje ananasa, wtedy wychodzą racuchy po hawajsku :-) na prawdę gorąco polecam i do zobaczenia w niedzielę ! :-)

#01. Symfonia smaku





Śniadanie godzina 11:59
Kawa z ekspresu z podwójną śmietanką, posypana cynamonem
Lody śmietankowe z bakaliami i waniliowe z sosem waniliowym
Nektaryna
Ser pleśniowy Brie
Uczta iście Szampańska.
A więc jestem.. i cóż jest mi tu trudno, muszę się zaaklimatyzować i potrzebuje pomocy związanej z wystrojem.. w ogóle mi się nie podoba. Dajcie mi parę tygodni..

Do zjedzenia, La Fourche !